Czas kwarantanny jest frustrujący w więcej niż jeden sposób. Wszystkim z nas doskwiera nuda, co sprzyja większej ochocie na erotyczne zabawy. Niektórzy mają to szczęście, że mieszkają ze swoim partnerem i mogą wykorzystać ten czas na igraszki, eksperymenty i kochanie się w każdy możliwy sposób. Ale co w sytuacji, gdy kwarantanna Was rozdzieliła? Nie musi to wcale oznaczać całkowitej abstynencji...

Owszem, czekanie może zaostrzyć apetyt, ale nikt z nas chyba nigdy nie podejrzewał, że będziemy musieli czekać na seks miesiąc, dwa, a możliwe, że nawet dłużej. Takie czekanie prędzej doprowadzi do szału, a może nawet depresji, zamiast zwiększać ochotę na seks. Mimo, że nie możemy się spotykać, dotykać ani tym bardziej rzucić się na siebie, istnieją sposoby na zaspokojenie narastającej w tym czasie żądzy. I nie mówię tylko o zabawach w samotności.

Jak się kochać na odległość?

Obecnie mamy na szczęście wiele możliwości na kontakt z drugą osobą - telefony i Internet przybliżają nas do siebie. Dlaczego, więc nie zrobić z tego użytku i nie wykorzystać tych narzędzi do urozmaicenia swojego życia erotycznego? Sama robię to z partnerem od lat i mogę potwierdzić, że ekscytacja na widok niegrzecznego smsa, odważnego zdjęcia lub usłyszenie wyszeptanej obietnicy przyszłych pieszczot jest nieporównywalna z niczym innym. W ciągu codziennego życia zaostrza apetyt na wieczór i sprawia, że cały dzień ledwo możemy skupić się na pracy, a na swój widok po prostu nie możemy się już powstrzymać. Na odległość, podczas wyjazdów służbowych, a teraz podczas kwarantanny można pójść o krok dalej i połączyć telefon lub Internet z zabawkami oraz wyobraźnią i dać się ponieść chwili.

Dla początkujących

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście tak zwanej „sprośnej gadki” przez telefon lub kamerkę, może to być zdecydowanie onieśmielające. Dlatego warto spróbować od najprostszego - sextingu, czyli wysyłanie do partnera wiadomości sms o erotycznej treści. Jak jest to dla Was nowość, mogę zagwarantować, że Wasz partner bądź partnerka będą bardzo mile zaskoczeni, a odważna wiadomość mówiąca o tym, jak bardzo ich pragniecie, przyprawi ich o przyjemny dreszczyk. Seks sms lub chat internetowy pozwalają puścić wodzę fantazji bez obawy bycia ośmieszonym. Możecie być pewni, że partner odpowie równie lub nawet bardziej ochoczo. A może Was poniesie i zaczniecie wysyłać sobie coraz odważniejsze zdjęcia?

Dla zaawansowanych

Jeżeli seks smsy już się Wam znudziły, nie są dla Was nowością lub chcecie pójść jeszcze krok dalej, polecam wypróbować seks telefon. Możecie zacząć rozmowę nieśmiało, opowiadając o tym, co akurat macie na sobie, jak się za sobą stęskniliście i że chcielibyście się już zobaczyć. Postaraj się wtedy nakierować rozmowę na śmielsze, bardziej bezpośrednie tematy: „Tęsknię za Twoim dotykiem, za Twoimi ustami...”, „Właśnie zaczęłam się dotykać i wyobrażam sobie, że to Ty...”. Gwarantuję, że doprowadzisz tym partnera do szaleństwa. Możecie opisywać sobie nawzajem, co chcielibyście teraz zrobić, jednocześnie rozkoszując się swoim własnym dotykiem. Istnieje jeszcze inna forma tej zabawy. Niech jedna osoba przejmie inicjatywę i rozkazuje drugiej opisując krok po kroku, co ma robić - gdzie i jak się dotykać, co założyć lub ściągnąć, albo nawet co i jak..., ale o tym za chwilę.




Dla odważnych

Najśmielszą, ale też najciekawszą opcją kochania się na odległość, jest seks kamerka. Połączenie głosu i obrazu daje najwięcej bodźców. Pozwólcie się ponieść, pozbądźcie się ograniczeń, nie wstydźcie się. Widzicie się przecież tylko we dwoje. Zapewniam, że taka wspólna zabawa może być niesamowicie ekscytująca i bardziej gorąca niż niejeden film erotyczny.

Masz już dosyć swojego towarzystwa?

Oczywiście, seks telefon i kamerka mogą pomóc zbliżyć się do siebie, a nawet okazać się ciekawym urozmaiceniem życia erotycznego po kwarantannie. Jednak wszystkie kobiety z pewnością się ze mną zgodzą - palce w żaden sposób nie równają się prawdziwej penetracji. Po prostu nie da się tak zaspokoić nagromadzonej w nas żądzy tylko własną ręką. Wiecie już do czego zmierzam, prawda? Natomiast kobiety, które nigdy wcześniej nie używały seks gadżetów - cóż, kwarantanna to chyba idealny czas, by zainteresować się tematem.

Przedstawię Wam kilka opcji, które można wykorzystać podczas seksu na odległość w trakcie kwarantanny. W połączeniu z seks telefonem, kamerką lub smsami, dadzą niezapomniane przeżycia.

Wibrujące jajeczka

To nieduże zabawki o owalnym kształcie. Mogą być wykonane z różnych materiałów i mieć naprawdę zaskakujące kształty. Umieszcza się je w naszym rozkosznym wnętrzu i steruje zdalnie - pilotem, za pośrednictwem telefonu lub przez Internet. Różne modele mają wiele ciekawych trybów działania. Dzięki ich małemu rozmiarowi i poręczności, można je nosić przez cały dzień i dać się zaskakiwać partnerowi zdalnie, aż oszalejemy z rozkoszy. Dodatkowy plus? Można nimi ćwiczyć mięśnie kegla, co poprawia kobiecą sprawność seksualną. Oto najbardziej popularne i jedne z najlepszych



Lovense Lush 2

To jajeczko można sterować za pomocą bezpłatnej aplikacji na telefon. Dzięki swojemu charakterystycznemu kształtowi sięga punktu G (o tak!), zapewniając fantastyczne doznania. Lovesense Lush 2 ma nieskończoną liczbę trybów wibracji, które mogą się nawet dostosować do rytmu muzyki lub dźwięków otoczenia. Nie ukrywam, ze jest to mój ulubieniec i mam dreszcze nawet chwili, gdy myślę o nim pisząc ten tekst.




Magic Motion Flamingo

Jak sama nazwa wskazuje, to wibrujące jajeczko ma kształt przypominający flaminga, a w działaniu bardzo przypomina powyższą pozycję. Jest wodoodporne i hipoalergiczne. Na jednym naładowaniu można cieszyć się godzinami zabaw. Należy oczywiście używać lubrykantu, jednak powinien on być na bazie wody, aby nie zniszczył gadżetu.




Magic Motion Fugu

Wyróżnia się wśród innych jajeczek ciekawą, różnorodną strukturą, która wzbogaca zabawy o ciekawe doznania. Mmmm cudownie!

Wszystkie z tych jajeczek można sterować zdalnie, na bardzo duże odległości. A wiecie, co to oznacza? Możecie oddać stery swojemu facetowi, a tym samym władzę nad Waszą rozkoszą i to nie będąc obok siebie.

O zestawach słów kilka

Fantastyczną opcją dla par są zestawy masturbatorów, które łączą się ze sobą reagując na ruchy, bez względu na dzielącą je odległość. Co mam na myśli? Lovense Max 2 to masturbator dla mężczyzn, który świetnie naśladuje skurcze pochwy dając realne, wstrząsające doznania. Z kolei wersja dla kobiet - Lovense Nora zapewnia rozkoszną penetrację. Wyposażona jest w rotacyjną główkę i stymulator łechtaczki. Wszystkie te elementy w połączeniu ze sobą dają wstrząsające, zwalające z nóg wrażenia. Lovense Max 2 i Lovense Nora mogą działać osobno, ale można też sterować je zdalnie z telefonu znajdującego się nawet na drugim końcu świata, ale co najciekawsze - zabawki reagują na swój ruch, dając partnerom niezastąpione uczucie bliskości podczas wspólnych zabaw na odległość! Aby w pełni korzystać ze wszystkich funkcji tego zestawu do seksu na odległość, konieczny jest też zakup Lovense - USB Bluetooth Adapter, udostępniający urządzeniom funkcję Bluetooth.

Koniec z nudą!

Jak sami widzicie opcji jest naprawdę bardzo dużo. Dla dobra ans wszystkich lepiej, abyśmy się przemęczyli i zostali w domach, ale nie traćmy tego czasu na smętne siedzenie. Wykorzystajmy go na odkrywanie nowych lądów!!! Miłej zabawy.