Wibrator nie jest czymś dedykowanym wyłącznie singielkom, a fakt, że para używa w łóżku zabawek erotycznych, nie oznacza, że w związku czegoś brakuje. Nawet jeśli wasz seks jest dobry, nic nie stoi na przeszkodzie, abyście podnieśli go do rangi „wspaniałego” dzięki eksperymentom z wibratorami. Jakie gadżety sprawdzą się u par?

Dlaczego warto

Eksperymenty i urozmaicenia raz na jakiś czas służą każdej parze, ale to powinno być oczywiste. Natomiast są jeszcze inne zalety używania wibratora w duecie. Wyobraź sobie, że twojego partnera czy partnerkę dopada zmęczenie, a ty chcesz jeszcze. Wystarczy małe, sprytne urządzenie, abyś mogła się zaspokoić, a on/-a z przyjemnością będzie na ciebie wtedy patrzeć. Po drugie – nic nie stoi na przeszkodzie, aby wibracjom urządzenia towarzyszył penis, język czy palce partnera/-ki. Podwójna stymulacja może ci przynieść orgazm, jakiego jeszcze nie miałaś!

Pamiętaj, żeby – jeśli podoba ci się pomysł wprowadzenia do waszych stosunków wibratora – koniecznie przedyskutować sprawę z partnerem/-ką. Nigdy nie zaskakuj go/jej w chwili, gdy oboje jesteście już podnieceni. Być może on/ona chciałby/-aby spróbować czegoś innego niż ty i na pewno nie ucieszy się, jeśli postawisz go/ją pod ścianą.

Małe wielkie „u”

Wibratory dla par bardzo często mają charakterystyczny kształt litery „u”. Obie końcówki różnią się od siebie wielkością. Większa z nich może służyć do stymulacji łechtaczki, podczas gdy mniejsza, znajdując się w pochwie, będzie masować punkt G i – jeśli wibruje – penetrującego penisa.

Oczywiście, wibratory dla par mają różne tryby wibracji, ale prawdziwa zabawa jest wtedy, gdy dany model posiada zdalne sterowanie… Takie zabawki można kontrolować przez specjalny pilot lub aplikację na smartfonie. Wyobraź sobie: siedzicie sobie w kawiarni, rozmawiacie, nikt poza nim/nią nie wie, że między nogami masz małe urządzenie. Nagle on/ona zaczyna uruchamiać wibrator i zerkać na ciebie zza ekranu komórki z zawadiackim uśmiechem.

Inny scenariusz. On/-a jest w pracy. Ty leżysz w łóżku. Wzięło was na sexting. Wkładasz sobie między nogi wibrator i zaczynacie wymieniać niegrzeczne SMS-y. A on/-a steruje urządzeniem, coraz bardziej cię drażniąc, by potem doprowadzić cię do szczytu.

Jeśli lubicie prysznice czy kąpiele we dwoje, to możecie wybrać wariant wodoodporny. Ciepło wody, przyjemny aromat płynów i olejków, a do tego wibracje, podwójna penetracja… Istna magia. Dodatkową zaletą wodoodpornego wibratora jest fakt, że łatwo go czyścić.

Na co zwracać uwagę?

Na pewno na materiał. Najlepszy jest silikon medyczny – łatwy w czyszczeniu i bezpieczny dla waszej skóry. Do waszych potrzeb powinniście dostosować także wielkość, choć moim zdaniem na początek nie ma się co porywać z zakupem jakiegoś monstrum. Ponadto, mniejsze wibratory można wykorzystać do zabaw, np. w miejscu publicznym (mój scenariusz w kawiarni). Kolejna ważna rzecz: im więcej bajerów, tym wyższa cena. Zastanówcie się więc wspólnie, czy potrzebujecie ruchów rotacyjnych, wodoodporności albo zdalnego sterowania, czy któraś z tych opcji będzie wam całkowicie zbędna. Na pewno dojdziecie do jakiegoś porozumienia, ale najważniejsze, abyście szczerze porozmawiali o zakupie wibratora.